1

2

3

4

5

 

Życie z blogów

Blogi zaczynały się w Polsce jako miejsca, w którym sfrustrowani gimnazjaliści i licealiści mogli wylewać swoje żale i wyrażać niezwykle głębokie opinie, które równie dobrze mogliby zachować dla siebie. Z czasem prowadzenie bloga zmieniło charakter. Coraz więcej fachowców z różnych pokoleń i z doświadczeniem w różnych branżach zaczynało interesować się możliwościami, jakie daje sieć. Blogi stawały się coraz ciekawsze, aż wreszcie te najlepsze zaczęto nawet nagradzać w specjalnych plebiscytach. Od popularności blogów z kolei był już tylko jeden krok do tego, by ludzie zorientowali się, że można z nich zrobić świetny biznes. Reklamodawcy zaczęli kusić blogerów coraz lepszymi ofertami płacenia od kliknięć, a część piszących blogi zaczęła żyć z pisania. Teraz wielkie blogi modowe czy kosmetyczne to już prawdziwe maszynki do robienia pieniędzy. Nie ma w tym nic złego, o ile reklamodawcy nie próbują wpływać na treść notek, a zadowoleni z sobie blogerzy nie zaczynają myśleć wyłącznie o zarobku, kosztem jakości zamieszczanych na blogach treści. Wtedy pojawia się problem, bowiem spadek jakości może się wiązać ze spadkiem liczby czytelników, a to z kolei i tak prowadzi w efekcie do strat finansowych. Z dobrego e-biznesu blog szybko może zamienić się w wielkie rozczarowanie dla zaangażowanych stron.

Nowy sposób na biznes

Kiedy młody człowiek zakłada firmę, przede wszystkim myśli o Internecie. To jest środowisko, w którym najmłodsze pokolenia czują się jak u siebie. Taki początkujący przedsiębiorca wie, że będzie musiał pokonać szereg formalności, zderzyć się licznymi urzędami, problemami księgowymi, ubezpieczeniowymi i skarbowymi, zanim spokojnie zajmie się prowadzeniem swojego biznesu, ale przynajmniej wie, że w Sieci potrafi się odnaleźć. To nowy sposób na biznes. Przeniesienie wszystkiego w świat wirtualny sprawia, że stawki wydają się niższe. Można odnieść wrażenie, że w razie porażki da się bez problemu zacząć wszystko od początku, zakładając po prostu inny sklep internetowy czy nowego bloga reklamowego. Trzeba jednak brać pod uwagę koszty psychiczne oraz to, ze razie niepowodzenia taka osoba traci społeczne zaufanie. A w Internecie wieści rozchodzą się najszybciej, więc wcale nie jest tak łatwo spróbować po prostu nowego e-biznesu, jeśli ma się w Sieci, na różnych forach i portalach, zniszczoną reputację. Biznes w Internecie wcale nie jest więc tak beztroski i niezobowiązujący, jak wydaje się niektórym osobom, które dopiero zaczynają żyć w tej branży. Tutaj też potrzebne jest rozeznanie, ciężka praca i budowanie marki, którą każdy internauta złośliwie może nadwyrężyć jakimś głupim komentarzem.

Internet i biznes kulturalny

Niektórzy zwolennicy tak zwanej kultury wysokiej krzywią się na internetowe biznesy. Wydaje im się, że Internet nie może iść w parze z dbałością o kulturalną jakość. Tymczasem Internet to także szansa zobaczenia największych światowych przedstawień teatralnych i operowych. To możliwość kupienia na aukcjach gadżetów kolekcjonerskich związanych z filmem czy muzyką, których nie kupiłoby się w żadnym innym miejsc. To okazja, by dowiedzieć się o wszelkich wydarzeniach kulturalnych, o premierach muzycznych i książkowych, teatralnych i kinowych. Wyższa kultura stała się dostępna nie tylko dla tych, którym akurat znajomy o czymś powiedział, bo jemu powiedział jeszcze ktoś inny. Internet to jednak przede wszystkim okazja, by dyskutować o tym, co się obejrzało, przeczytało lub przesłuchało. Portale społecznościowe czy nawet ogromne internetowe witryny, na których sporo osób zbija pieniądze, mają naprawdę duże znacznie dla rozpowszechniania kultury. Pewnie nie zawsze taki jest ich cel, ale sensowni, obyci z pewnymi dobrami użytkownicy potrafią sprawić, żeby e-biznes miał ludzką twarz, a nie tylko służył finansowym celom i prowadzonym przez gimnazjalistów rozmowom o niczym na Facebooku. Wszystko ma taką wartość, jaką nadają mu ludzie, którzy to wykorzystują. Internet może działać dla dobra kultury.

Internetowe gry komputerowe

Od lat biznes gier komputerowych imponuje kwotami, jakie można w nim zarobić. Kiedyś grało się głównie w domowym zaciszu na domowym sprzęcie, a przeciwnikiem był komputer lub w najlepszym razie kolega z sąsiedniego bloku. Teraz prężenie rozwijają się gry, w które gra się przez Internet. Skoro można grać z każdą podłączoną do Sieci osobą na całym świecie, to czemu nie skorzystać z takiej możliwości. Producenci gier sporo zyskują na takich opcjach. Gra wolniej się nudzi użytkownikowi, skoro wciąż może grać z kimś innym. Poza tym chodzi tu nie tylko o gry, za które trzeba płacić jakiś abonament lub wnieść jednorazowo określoną kwotę. Także gry bezpłatne na siebie zarabiają, na przykład dzięki wyświetlanym reklamom i umowom producentów z innymi firmami działającymi w Internecie. Gry to rozrywka stara jak świat, gry komputerowe są po prostu kontynuacją tamtych rozrywek przeniesioną na nowoczesny sprzęt. Z kolei gry komputerowe zamieszczone i użytkowane w Internecie stanowią rozwinięcie tradycyjnych gier komputerowych, ale bez konieczności zmawiania egzemplarza na twardym nośniku i bez konieczności ograniczania się do gry z samym sobą lub ze sprytnym, ale nieludzkim przeciwnikiem, jakim był komputer w dawnych grach. Nasuwa się pytanie, jakie będzie kolejne ogniwo tego rozrywkowego łańcucha.

Opcje kupowania biletów

Kończą się czasy, kiedy trzeba było stać w długich kolejkach po bilety na wszelkie koncerty. Nie trzeba też już uzbrajać się w cierpliwość na dworcu kolejowym. Bilety to kolejny wielki e-biznes, bardzo szybko rozwijający się w Polsce. Teraz wystarcz zamówić bilety przez Internet i wydrukować je w domu, żeby móc cieszyć się koncertem lub podróżą bez wielkiego stresu. Najszybciej pod tym względem rozwijają się usługi samolotowe, ale pociągi też zaczęły nadążać za internetowym trendem sprzedaży biletów. Nawet w autobusach komunikacji miejskiej wprowadzono odpowiednie aplikacje, pozwalające na płacenie za podróż przez Internet lub przez komórkę. Wprawdzie nadal istnieje wielu zwolenników tradycyjnych biletów papierowych, ale zawsze tego rodzaju zmiany powoli przebijają się do świadomości społecznej. Kto wie, może już niedługo zwykłe bilety i kasowniki całkiem przejdą do lamusa, a wszystko odbywać się będzie dzięki internetowym kanałom komunikacji. A biletów wcale nie będzie się już nawet drukować, wystarczy pokazać ja na ekranie przenośnego urządzenia. Tak jest już w niektórych pociągach i taki sposób kontroli prawdopodobnie niedługo się rozpowszechni. Trudno wyrokować, ale wydaje się, że to e-biznes z dużą przyszłością. Warto zainwestować w tego typu nowoczesne rozwiązania sieciowe.

Fascynujący świat dodatków

Internet to już prawdziwa potęga, która zaczęła chyba wpływać na właściwie każdy aspekt ludzkiego życia. Obok znanych, wielkich portali i słynnych internetowych biznesów tworzą się mniejsze, które jednak z czasem okazują się niezbędne. Tak jest z dodatkami do przeglądarek internatowych. Wydawałoby się, że bez zainstalowania kilku małych programów, można zupełnie wygodnie żyć. Wystarczy mieć jakąś przeglądarkę i w miarę sprawny sprzęt. Tymczasem naprawdę nic tak nie irytuje, jak niemożliwość wyświetlenia filmiku w Internecie, bo nie ma się akurat zaktualizowanej jakiejś wtyczki. A jeśli ktoś nie zainstaluje sobie dodatku blokującego niechciane wyskakujące wciąż okienka z reklamami, to będzie cierpiał przez nieustające przerywniki w przeglądaniu stron. Z drugiej strony konieczność dbania o ciągłe aktualizacje wtyczek do multimediów może drażnić, bo też zajmuje trochę czasu. Ten biznes bywa uciążliwy dla klientów, bo wciąż ogłaszane są absolutnie niezbędne poprawki. A jednak lepiej mieć zaktualizowane wtyczki, bo czasem trzeba pilnie coś zobaczyć, a tu okazuje się, że na starszej wersji filmik nie zadziała. Dodatki są więc mało spektakularne i czasem nawet nie pamięta się nazw firm, które je produkują, a jednak bez nich trudno wyobrazić sobie sensowne funkcjonowanie w wirtualnym świecie.

Emocje płynące z aukcji

W dawnych czasach tylko bogacze mogli sobie pozwolić na chodzenie na aukcje. Majestatyczne podnoszenie tabliczek z numerkami i wybieranie dzieł sztuki kojarzyć można z arystokracją. Przeciwwagę stanowić mogą aukcje bydła oraz licytacje towarów zabranych osobom zadłużonym, a tam dochodzić może do dantejskich scen. Jednak dopiero Internet sprawił, że właściwie każdy może poczuć emocje płynące z licytowania. Serwisy aukcyjne w Internecie każdemu mogą zaoferować coś interesującego. Przede wszystkim często trafia się na spore okazje kupna produktów, które dla danej osoby są bezwartościowe, a dla prawdziwego kolekcjonera okazują się bezcenne. Poza tym niewiele emocji da się porównać z tym, co czuje osoba, które po twardej walce wygrała aukcję i stała się posiadaczem jakiegoś niecodziennego przedmiotu, którego nigdzie indziej nie dało się zdobyć. Czasami dla samych tych emocji oferuje się wprawdzie cenę zdecydowanie nierozsądną, ale żyje się raz. Grunt, żeby się od takiej adrenaliny nie uzależnić, bo ten internetowy biznes zna sposoby wciągania klientów. Wszelkie promocje, spersonalizowana oferta i tego typu triki działają na podświadomość i sprawiają, że klient, który raz spróbuje aukcji internetowej, prawdopodobnie szybko na nią wróci i wyda kolejne sumy na produkt i dobre samopoczucie.

Sklep nowego wieku

Dziś trudno sobie wyobrazić życie bez Internetu. Właściwie każdy szuka w Sieci informacji, korzysta z poczty, robi zakupy w sklepach internetowych. A skoro jest zapotrzebowanie na takie sklepy, to oczywiste, że istnieje coraz więcej tego rodzaju biznesów. Właściciele takich witryn mogą pozwolić sobie na mniejsze marże, bo nie muszą utrzymać tylu budynków i ekspedientów. Problemem jest nadal koszt dostawy, ale coraz częściej nawet po doliczeniu opłaty za przesyłkę produkt można dostać taniej niż w zwykłym sklepie. Do tego dochodzi komfort spokojnego wybierania produktów, porównywania kilkoma kliknięciami cen w różnych sklepach internetowych lub wręcz sięganie po specjalne strony, które służą porównywaniu cen. Ciekawe są biznesy łączące tradycję z nowoczesnością, na przykład księgarnie, w których można kupować tradycyjnie, ale można zamówić książki przez Internet i odebrać w punkcie, nie płacąc za przesyłkę. Ma to wprawdzie minus w wypadku kupowania ubrań, bo trudno zaręczyć, że ktoś będzie na pewno ładnie wyglądał w stroju, którego nie miał okazji zmierzyć. Można wprawdzie wykorzystać rozmiar i podane w centymetrach wymiary jako podpowiedź, ale nigdy nie ma pewności, że naprawdę jest to ubranie pasujące na internetowego klienta. Ale kto nie ryzykuje, ten nie wygrywa. I nie jest nowoczesny.

Nie wszyscy do Internetu

Widząc, jakie sukcesy odnieść można dzięki internetowym biznesom, wiele osób ma ochotę iść w ślady przedsiębiorców, którym powiodło się w Sieci. Trzeba jednak wziąć pod uwagę to, że nie każdy biznes da się przenieść do Internetu. Wiadomo, że współcześnie także rzemieślnik ma lepszą szansę na sukces, jeśli potencjalny klient znajdzie jego dane na stronie internetowej. Ale to nie znaczy, że taki rzemieślnik ma szansę samą internetową stroną biznesu dużo zdziałać, bo o jego wartości świadczy jakoś usług wykonywanych własnymi rękami w miejscu wskazanym przez klienta. Hydraulik nie zrobi więc dobrego e-biznesu, chyba że zacznie przy okazji sprzedawać dobrej jakości części w sklepie internetowym. Może jednak wynająć odpowiednią firmę, która zrobi mu dobrą reklamę, ale wtedy e-biznes jest po stronie tej firmy, a nie samego zleceniodawcy. Poza tym nie wszyscy mają predyspozycje, żeby pracować w Internecie. Młode pokolenie wychowane jest przy komputerze i wie, jak korzystać z Sieci, więc może szybko opanować pewne konkretne zadania. Wielu ludzi starszych woli tradycyjne metody i nie powinno się ich zmuszać do całkowitego przestawiania się na świat wirtualny. Mają oni inne doświadczenia i umiejętności, więc warto zastanowić się, jak skorzystać z tych zasobów, a nie na siłę próbować wszystkich unowocześnić.

Najtańszy sposób na biznes

Wiele osób chciałoby zarobić własną firmę, ale boją się zainwestować na początku dużo pieniędzy, bo w razie, gdyby coś nie wyszło, bardzo dużo by stracili. Jest jednak sposób na biznes, który nie wymaga aż tak dużych nakładów finansowych. Wystarczy złożyć biznes internetowy. Ma on taką zaletę, że można go prowadzić z domu i nie wymaga dużej przestrzeni. Nie trzeba więc poświęcać sporej części początkowego kapitału na wynajęcie imponującej siedziby firmy, a potem na mnożące się rachunki za prąd czy wodę. Można pracować przy własnym komputerze i w ten sposób nadzorować pracowników, o ile postanowi się, że firma nie będzie jednoosobowa. Jest wiele branż, w których można zaistnieć w ten sposób. Wystarczy założyć sklep internetowy albo firmę szkoleniową z dojazdem do klienta. Nie chodzi, rzecz jasna, o wielkie biznesy, bo te wymagają przynajmniej jakiegoś osobnego pokoju na biuro, ale przy małych przedsięwzięciach spokojnie można sobie dać radę, korzystając tylko z Internetu. Wymaga to wprawdzie dobrania do zespołu odpowiedzialnych osób oraz dużej mobilizacji, bo praca w domu wymaga narzucania sobie samodzielnie godzin wykonywania obowiązków i bywa rozpraszająca, ale niewątpliwie da się to zrobić. Trzeba tylko chcieć i rozumieć skomplikowany, wciąż szybko zmieniający się świat e-biznesów.